Mimo niekorzystnej sytuacji ekonomicznej i rosnącej liczby upadłości polskich firm, wśród przedsiębiorców przeważa optymizm. Firmy chcą zatrudniać i liczą na szybkie wprowadzenie ułatwień, nad którymi pracuje polski parlament. Każda branża żyje nadzieją, że rok 2010 będzie dla niej rokiem szans i poprawy koniunktury. Tak przynajmniej wynika z licznych raportów, jakie zostały opublikowane w ciągu ostatniego miesiąca.


Od dziś właściciele mieszkań będą mogli eksmitować lokatorów bez wyroku sądowego. Umowa o najem okazjonalny będzie ważna jedynie wtedy, gdy zostanie zgłoszona w urzędzie skarbowym. Od nowego roku obowiązuje też nowa jednolita stawka zryczałtowanego podatku od przychodów ewidencjonowanych w wysokości 8,5 proc. – pisze Gazeta Prawna. „Od dzisiaj właściciele mieszkań i domów mogą wynajmować swoje nieruchomości na podstawie umów o najem okazjonalny. Nowa forma najmu lepiej chroni interesy właścicieli niż jego tradycyjny odpowiednik. A to dzięki temu, że wynajmujący mieszkania będą mogli się zwrócić do komornika o eksmisję uciążliwych lub zalegających z czynszem lokatorów, bez konieczności uzyskania wyroku eksmisyjnego” – podaje Gazeta Prawna. – „Najem okazjonalny wydaje się korzystny dla właścicieli, gdyż ogranicza możliwość uchylania się lokatorów od eksmisji. Właściciele chętniej zalegalizują transakcje, wiedząc, iż w razie problemów będą mogli bez większych kłopotów rozwiązać umowę i odzyskać lokal, unikając długotrwałej procedury sądowej – mówi Radosław Pluciński, radca prawny z Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna” na łamach Gazety Prawnej. „Dziś wchodzą w życie przepisy podpisanej przez prezydenta ustawy z 17 grudnia 2009 r. o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Nowe przepisy wprowadzają korzystne zmiany w zakresie opodatkowania ryczałtem ewidencjonowanym umów najmu zawieranych poza działalnością gospodarczą (wynajem prywatnych nieruchomości). W tym roku obowiązuje niższa stawka ryczałtu od całego przychodu z najmu. Do końca 2009 roku ryczałt w wysokości 8,5 proc. płacili podatnicy, których przychody z najmu nie przekraczały równowartości 4 tys. euro (13 510 zł w 2009 roku). Po przekroczeniu tej kwoty podatek od nadwyżki wzrastał do 20 proc.” – pisze Gazeta Prawna. Co ciekawe w przypadku najmu okazjonalnego nie będzie obowiązywał okres ochronny. Eksmisja będzie dotyczyć również kobiet w ciąży, osób niepełnosprawnych czy obłożnie chorych. Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej, w artykule Elizy Polakowskiej, pt. „Zaczęła obowiązywać jednolita stawka dla najmu” oraz Adama Makosza, pt. „Niesolidni lokatorzy nie unikną eksmisji na bruk”. DB


Od przyszłego roku znikną licea profilowane oraz szkoły uzupełniające. Zdaniem Katarzyny Hall, minister edukacji narodowej licea profilowane ani nie uczą zawodu, ani nie przygotowują do matury – pisze Dziennik Gazeta Prawna.


Jeśli posiadasz Maserati i zostałeś zmuszony do pozostawienia go na jakiś czas w serwisie, w zamian dostaniesz Alfę Romeo Mito. Tyle, że nie taką zwyczajną, ale jeden ze 100 egzemplarzy tego modelu wyprodukowanych na wyłączność dla Maserati.


Samochody z kierownicą zamontowaną po prawej stronie, a więc przystosowane do ruchu lewostronnego, nie będą mogły być rejestrowane w naszym kraju. Chyba, że uzyskają zgodę ministra właściwego do spraw transportu. To najważniejszy wniosek z wczorajszego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.


Zdaniem psychologów oraz policji, blisko połowa złapanych na jeździe po alkoholu nie zdaje sobie sprawy z tego, że na drugi dzień po wypiciu, w organizmie znajduje się jeszcze alkohol. Definicja syndromu dnia poprzedniego jest przez naukowców jednoznacznie sformowana, jako zatrucie alkoholem na skutek jego nadmierne spożycia. W samym 2009 roku policjanci zatrzymali łącznie 173 324 nietrzeźwych kierujących. Spora część z nich to faktycznie osoby, które z premedytacją wsiadają za kółko wiedząc, że dopiero odeszli od kieliszka. Jednak duża część kierowców nie wie, że drugiego dnia po „suto zakrapianej” imprezie nie tylko boli głowa, ale również mają alkohol we krwi, którego organizm nie zdążył się jeszcze pozbyć. Nieświadome wejście do samochodu w takim stanie jest oczywiście równoznaczne z prowadzeniem auta w stanie nietrzeźwym i traktowane przez prawo tak samo jak świadoma jazda po alkoholu. - Blisko połowa osób przyłapanych na jeździe po alkoholu robi to nieświadomie, nie wiedząc, że alkohol zalega w organizmie jeszcze długo po tym jak go wypijemy. Wina leży po stronie braku edukacji na ten temat. Ponadto niektórzy kierowcy mający o sobie zbyt wysokie mniemanie i uważają, że są znacznie lepszymi kierowcami po alkoholu niż cała reszta na trzeźwo. Taką sytuację należy jek najszybciej zmienić, przede wszystkim poprzez nacisk na ośrodki szkolenia kierowców, które powinny przekazywać nie tylko suchą wiedze na temat kar za matematyczną zawartość alkoholu we krwi, ale również informować o skutkach jazdy pod wpływem alkoholu oraz mechanizmów powodujących jego spalane w organizmie - tłumaczy dr. Andrzej Markowski, psycholog transportu. W ciągu godziny organizm przeciętnego dorosłego człowieka spala 10 g czystego alkoholu, a więc abyśmy mogli wsiąść do samochodu po jednym piwie, organizm potrzebuje co najmniej trzy godziny by nie wpływał on na naszą sprawność psychomotoryczną. Nie jest to jednak regułą. Spalanie alkoholu w dużej mierze zależy od stanu zdrowia, masy, a nawet od płci. W przypadku tego ostatniego, z badań wynika, że kobiety nieco wolniej „pozbywają się” alkoholu z organizmu. Niezależnie od wszystkiego należy podchodzić do wszelkich „teoretycznych” wyliczeń z dużą rezerwą i dać sobie zawsze więcej czasu od spożycia alkoholu do momentu wejścia do samochodu, niż określili to naukowcy. Możemy również zapomnieć o jakiejkolwiek próbie przyśpieszenia spalania alkoholu. Sposoby typu: picie dużej ilości płynów, najadanie się czy też „lecznicze” spacery na świeżym powietrzu nie są skuteczne. Jakby tego było mało, to tak doceniany w tych sytuacjach sen, może nawet wydłużyć spalanie alkoholu, bo spowolniona zostaje praca wątroby. -Alkohol spalany jest w wątrobie i tylko tam. Żadne sposoby typu środki pobudzające jak kawa lub napoje energetyczne nie przyśpieszą tego procesu. Między bajki możemy również włożyć wszelkiego rodzaju leki przyśpieszające metabolizm (2KC, Alcazelcer). Oczywiście wszystkie wymienione środki poprawią samopoczucie i wzmacniają organizm, jednak nie ma mowy o tym, aby przyśpieszyć spalanie alkoholu zmniejszając jego zawartość w organizmie- mówi Robert Lemański, lekaż medycyny. Najbezpieczniej jest oczywiście zbadać się przed jazdą za pomocą alkomatu. I tutaj mamy dwa sposoby: albo zaopatrzymy się w alkomat sami, lub też zgłosimy się do najbliższego komisariatu policji, gdzie bezpłatnie możemy dokonać takiego pomiaru. Co prawda funkcjonariusze nie mają obowiązku przeprowadzania badania na każde nasze żądanie, ale jeżeli będzie to uzasadniona prośba - nie powinni odmówić. Zakup własnego alkomatu jest znacznie wygodniejsze, jednak kupując takie urządzenie należy zwrócić uwagę na to, aby posiadało ono odpowiedni atest. Alkomaty dostępne od 20 zł do nawet 800 zł. Dla porównania profesjonalne Policyjne alkomaty z atestem to koszt nawet 5 tys. zł. - Przede wszystkim z alkomatów kupionych na tzw. wolnym rynku należy korzystać rozsądnie. Nie sądzę aby wyświetlany wynik 0,00 był na takim urządzeniu nieprecyzyjny, jednak jeżeli na naszym urządzeniu został pokazany wynik graniczący z dopuszczalnym (0,2) np. 0,19 promila, to nie wolno ryzykować- mówi podinspektor Armand Konieczny z Komendy Głównej Policji. Przypomnijmy również, że alkomat, tak jak każde inne urządzenie, zużywa się i z czasem może wskazywać błędnie. Najlepszym przykładem są policyjne alkomaty, które są dokładnie sprawdzane i kalibrowane co 6 miesięcy w Głównym Urzędzie Miar. Zgodnie z polskim prawem jeżeli podczas kontroli drogowej policyjny alkomat wykaże zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu pomiędzy od 0,1 do 0,25 mg (0,2 -0,5 promila we krwi), to uznaje się że kierujący znajduje się w stanie po spożyciu i jest to wykroczenie zagrożone karą 10 pkt. karnych, grzywną do 5 tys. zł oraz utratą prawa jazdy do 3 lat. Jeżeli natomiast stężenie alkoholu będzie wyższe niż 0,25 mg (0,5 promila we krwi), to mamy do czynienia z przestępstwem, za które grozi 10 pkt. karnych, nawet do 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów, a w skrajnych przypadkach pozbawienie wolności do 2 lat. Warto również pamiętać o zagrożeniach, jakie prowadzi za sobą jazda w takim stanie. Według badań ryzyko zagrożenia wypadkiem drogowym w zależności od stężenia alkoholu w organizmie wzrasta: - 7 razy - przy stężeniu od 0,5 do 1,0 promila - 31 razy - przy stężeniu od 1,0 do 1,5 promila - 128 razy - przy stężeniu powyżej 1,5 promila Warto wiedzieć: - 600 g piwa (ok. 0,5 l) to 30 g czystego alkoholu (spalamy przez ok. 3 godz.) - 200 g wina (ok. 2 lampek) to 20 g czystego alkoholu (spalamy przez ok. 2 godz.) - 25 g wódki (kieliszek) to 10 g czystego alkoholu (spalamy przez ok. 1 godz.) Robert Tomaszewski


Citi Handlowy dołączył do grona banków, które udzielają kredytów mieszkaniowych w ramach programu Rodzina na swoim (najwięcej osób do tej pory korzystało z kredytów z dopłatami dostępnych w PKO BP). Po podpisaniu umowy między Citi Handlowy a BGK także i w tym banku będą stosowane dopłaty do oprocentowania kredytów.


Serwis ekonomiczny - 18 maja 2007 r.


Serwis ekonomiczny - 21 maja 2007 r.


Serwis ekonomiczny - 28 maja 2007 r.


Serwis ekonomiczny - 31 maja 2007 r.


Serwis Ekonomiczny - 1 czerwca 2007 r.


Serwis ekonomiczny - 12 czerwca 2007 r.


91. seminarium BRE-CASE - relacja


J. Fordoński o funduszach unijnych